Huang Ti

AKUPUNKTURA I TRADYCYJNA MEDYCYNA CHIŃSKA

   wersja do druku 
Strona glówna » Porady praktyczne » Zdrowy sen » 15) Sen u dzieci 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o zajęciach i szkoleniach, podaj swój email:

Ile to jest?
Dziewięćdziesiąt jeden dodać 1
W PAŹDZIERNIKU 2017 ZACZYNAMY: prof. dr Sun PeilinTradycyjna Medycyna Chińska Warszawska Szkoła Akupunktury Klasycznej Medycyny Chińskiej, kurs trzyletni Warszawa X 2017 - VI 2020 r. Prowadzą: prof. dr  Sun Peilin, prof. dr. Wang Weixiang, prof. dr  Wang Tianjun. , więcej…

SEN U  DZIECI

Dzieci, a  szczególnie niemowlęta mają szczególnie wielką potrzebę snu, ponieważ szybko się rozwijają i  ich organizmy potrzebują intensywnego wypoczynku.

Zapotrzebowanie dzieci na sen w  różnych porach dnia i  dla różnych grup wiekowych jest dość dobrze znane i  opisane w  odpowiednich poradnikach i  podręcznikach.

W tym poście chciałbym zwrócić przede wszystkim uwagę na coraz częstsze niestosowanie się rodziców do tak zwanego zegara aktywności dobowej.

Chodzi głównie o  to, że dzieci powinny chodzić wcześniej spać.

W tradycyjnych rodzinach chodziło się spać o  godzinie 20:00, po dobranocce, czy wieczorynce.

W jeszcze dawniejszych czasach całe rodziny chodziły spać o  zmierzchu lub trochę później i  to zgodnie z  Tradycyjną Medycyną Chińską było prawidłowe.

W związku z  powszechnym stosowaniem sztucznego oświetlenia, telewizji, komputerów i  urządzeń mobilnych dorosli, a  niestety również dzieci chodzą spać coraz później.

Coraz częściej spotyka się rodziny w  których dzieci również do późna bawią się, korzystają ze sprzętu elektronicznego i  w ten sposób wytracają swoje siły życiowe.

Jest to absolutnie niedopuszczalne, bo ich organizmy nie są jeszcze do tego przystosowane.

Oprócz ilości i  pory snu ważna też jest jego jakość.

W dzisiejszych czasach trudno jest się obyć bez komputerów, telwizorów i  innych urządzeń elektroniczno-informacyjnych.

Powinniśmy jednak pamiętać o  tym, że powodują one nadmierne pobudzenie u  dzieci tuż przed snem i  nie powinno się ich używać oraz przebywać jak najdalej od pola, które te urządzenia emitują.

Urządzenia te są bardzo pożyteczne, ale też szczególnie niebezpieczne, ponieważ emitują kilka szkodliwych pól, szczególnie pole elektromagnetyczne, elektrostatyczne i  nienaturalnie aktywujące pracę mózgu i  całego układu nerwowego pole informacyjne.

Przy czym oczywiście producenci filmów i  gier dla dzieci (oraz dorosłych) prześcigają się w  tym, by dzieła te były jak najbardziej podniecające i  wciągające dla małych (oraz dużych) klientów.

O ile w  ciągu dnia jest to też niewłaściwe, ale akceptowalne, to atakowanie organizmu i  psychiki dziecka kilkoma szkodliwymi polami na raz tuż przed snem zdecydowanie nie jest wskazane.

Sen po takiej elektro-info-sesji jest mniej wydajny.

Mogą też się pojawić trudności z  zaśnięciem, nadpobudliwość i  inne problemy nerwowe będące dzisiaj zmorą wielu rodziców.

Zauważyłem też, że wiele dzieci, szczególnie tych młodszych odczuwa nadmiar tych szkodliwych pól i  samodzielnie, spontanicznie robi sobie przerwy w  oglądaniu bajek, odbiegając na jakiś czas od telewizora, mimo tego, że akcja filmu je wciąga.

Jest to oznaka, że dziecko nie jest już w  stanie wchłaniac takiej ilości informacji i  jego mózg się buntuje.

Rodzice powinni zwracać uwagę na takie sygnały i  jak najrzadziej opiekę nad dzieckiem zlecać telewizorowi, czy komputerowi.

Maleńkie dziecię, leżące w  łożeczku, metr od potężnego, kilka razy większego od tego dziecka monitora czy telewizora dla niektórych jest obrazem luksusu i  triumfu naszej cywilizacji.

Jednak dla ludzi myślących nie jest to nic dobrego.

Taka sytuacja jest moim zdaniem wylęgarnią przyszłych psychicznych i  zdrowotnych patologii u  tego dziecka i  jego rodziny.

Pamiętajmy, że niemowlę nie może samo odbiec od telewizora, nawet jeżeli instynkt podpowiada mu to.

Przecież jest za małe i  jeszcze nie chodzi.

To my musimy myśleć za nie i  za siebie.

Tuż przed snem najważniejsze jest poczucie bezpieczeństawa i  bezpośredni kontakt dziecka z  rodzicami.

Jeżeli bajka na dobranoc, to opowiadana lub czytana przez osobę z  którą dziecko ma bezpośredni kontakt, a  nie pochodząca z  głośników, telewizorów, monitorów i  cyfrowych plików AUDIO-VIDEO deformujących bezpośredni kontakt człowieka z  człowiekiem.